główna o mnie technika multimedia galerie wiersze dla dzieci dla dorosłych
Technika - RTV oraz AGD

Instalacje antenowe w domu

(2003.07.23) Przedstawiam schemat instalacji antenowej naziemnej i satelitarnej, która powinna istnieć w przypadku, gdy mamy w domu więcej niż jeden telewizor.
Zwykle jest tak, że gdy mamy dwa TV lub więcej, to albo na wszystkich zmuszeni jesteśmy do oglądania tego samego kanału SAT, albo zakładamy do pozostałych TV dodatkowe talerze satelitarne, co owocuje przyozdobieniem dachu lub ściany o dodatkowe zbędne anteny, by w efekcie mieć różne programy na wielu telewizorach.

Warto zainwestować w poniższe rozwiązanie, gdyż otrzymujemy profesjonalną instalację antenową, pozwalającą na swobodny odbiór sygnału RTV satelitarnego i naziemnego.
Rozwiązanie to ma jedną wielką zaletę: wszystkie 3 sygnały (R, TV, SAT) doprowadzone są do jednego punktu tylko jednym kablem, zakończonym gniazdkiem z trzema "dziurami": jedna do tunera satelitarnego, druga do TV, a trzecia do radia. Gniazdka są po ok. 15 zł i czy nie warto uporządkować kabli raz na zawsze?

Zaczynamy od anten. Za 65 złotych kupujemy duży talerz (min. 80 cm), który nie zniekształci sygnału nawet przy wielkim zachmurzeniu. Do tego talerza dokupujemy jeszcze konwerter typu QUAD (ok. 130 zł) lub dwa konwertery QUAD z tzw. zezem w przypadku, gdy chcemy się wzbogacić o programy z drugiego satelity. Zez to uchwyt do drugiego dodatkowego konwertera.
Do kupienia pozostają jeszcze dwie anteny wieloelementowe: jedna na program pierwszy nadawany w krakowskiej okolicy na kanale 10, druga na pozostałe kanały (TVN, Polszmat i resztę) oraz ewentualnie trzecia "okrągła" antena radiowa. Ich koszt jest niewielki i nie powinien przekroczyć 100 zł razem z masztem.
Można zamiast nich zainstalować antenę siatkową, ale w przypadku słabszego sygnału trzeba dołożyć wzmacniacz i wtedy często uzyskujemy tzw. odbicia na ekranie TV. Koszt "siatki" to kilkanaście złotych, a profesjonalnych anten typu Yagi-Uda- ok. trzy razy większy. Musimy jeszcze dokupić zwrotnicę gdy decydujemy się na zestaw anten Yagi-Uda i ewentualnie wzmacniacz, ale dopiero wtedy, jak się okaże, że sygnał naziemny jest za słaby i trzeba go wzmocnić. To puszeczki po kilkanaście i kilkadziesiąt złotych.
Jako kolejny element, kupujemy skrzynkę, do której wszystkie te anteny podłączamy. Skrzynka ta to zasilany z 230 V tzw. multiswitch. On sumuje nam wszystkie sygnały, które już potem rozprowadzamy do 4 pomieszczeń. Multiswitche mają różne ilości wyjść. Nam będzie potrzebny ten z czterema wyjściami.
Największy koszt w całej inwestycji to koszt multiswitcha, bo nieco ponad 200 zł.
Wszystkie potrzebne elementy najlepiej kupić na giełdzie na stoisku firmy Dipol. Stosuję je z powodzeniem od wielu lat.
Dokupujemy jeszcze kabel antenowy satelitarny i nakręcane na niego wtyczki tzw. "ewki" (uwaga na ich dopasowanie do kabli!), a całość podłączamy wg schematu:







Przyjemnego odbioru!