główna o mnie technika multimedia galerie wiersze dla dzieci dla dorosłych
Wiersze

Dział 2. Składanka uczuciowa...

-Brak-

Kończą się lata, znikają marzenia,
W życiu dorosłym choć coś się zmienia
Nie cieszy dziś szczęście, uśmiech rzadziej gości.
Cóż warte to wszystko gdy brak jest miłości...

Dotyk wymarzony,
Dotyk ukochany,
Ciepło bliskie niebu
Aż oddech wstrzymany.

Utrwalić na wieki więzy czułości
Ofiarować dozgonnie kwiaty miłości
W Twą radość- radość moją wcielać:
Razem, we dwoje kiedyś umierać.

Pytanie ...

Żal z tęsknotą mnie obudził,
Słońce w twarz śle promyk słodki.
Czy się próżno będzie trudzić
Moje serce w los tak wiotki ?

Co następny dzień przyniesie :
Radość, smutek, złość, tęsknotę,
Co do życia mego wniesiesz,
I czy taką masz ochotę ?

Czy gdy ranek mnie zastanie
W czas gdy wiosna już rozkwita,
Będę mógł tuż przed śniadaniem
Kawą z ciastkiem Cię powitać ?

Cieszę się, że jesteś przy mnie.
Jestem w niebie, cieple, zimnie.
Czy nadzieję mam mieć skromną,
Że dwa serca nie zapomną
Chwil spokojnych, chwil wyniosłych
Spojrzeń dzieci, łez dorosłych ?

Ja zwariuję - Ty mi rzeczesz.
Nie jam jeden Dziubku w świecie !
To wymowne, lecz na Boga,
Skąd się bierze moja trwoga ?
Wszak uwielbiam Twe istnienie,
Nigdy tego już nie zmienię.

Bo czekałem Ciebie właśnie
Czas dość długi - kilkanaście
Lat ! Natura moja licha,
Kiedy dziewczę czule wzdycha,
Śle wrażenie pod wątpienie,
Niesie smutek, żalu cienie.

Lecz Cię pragnę całym ciałem.
Ja już także zwariowałem.
Ciałem, duszą chcę się trudzić
By w objęciach Twych się zbudzić.
By popłynąć z nurtem rzeki
Gdzie jest miłość Twa na wieki.

Czy cały świat ma być nasz ?
Czy chcesz tego co masz
I czy tak miało być ?
Czy mamy razem żyć ?

Przy rozstaniu - długie chwile,
Przy spotkaniu - jakże mile.
Słyszysz walca nuty rwące
Tam w oddali, gdzieś na łące ?
Ta melodia budzi życie
W tych co w sercu niosą skrycie
Swe uczucia, takie młode,
Że potrafią wrócić wodę.
Idź ich śladem, nie zawracaj,
Do radosnych chwil powracaj.
Traktuj smutek ze łzą w oku,
Łzą wesołą, z kimś przy boku.
Nie płacz śliczna ma dziecino.
Przejdą dni, wieczory miną,
A Ty będziesz iść już w życie
Z kimś, kto pragnie Ciebie skrycie.
Kto swym ciałem Cię osłoni
I poprosi, by w Twej toni
Sam już jeden był po wieki,
By dla Ciebie wracać rzeki.
Ja nie umiem - jest mi smutno
I płowieję jak to płótno
Co na słońcu wywieszone,
W sobie łzy ma wysuszone.
Kocham od lat, lecz wciąż krótko,
Żeby czyjąś zostać nutką
Do melodii zapisanej
W pyle gwiezdnym - ukochanej.
Nikt nie zmieni tego. Przecież
Jestem jeden taki w świecie.
Nikt lekarstwa mi nie poda.
Śpiewa szampan, płacze woda...

Radość, szczęście - to już było.
Wspomnieć o tym jakże miło,
Lecz co będzie gdy w przyszłości
Smutek w serca dwa zagości ?

Ciepło, zmrok, Twe ciało cudne.
Czemu dotąd było nudne
Me spojrzenie na zjawisko,
Które może dać Ci wszystko!!!

Sen to wyśniony, sen wymarzony!
Te liście jesienią gdy obraz złocony
Na ziemię opadną z przyszłością swą żadną.
Czy nasza zaświeci, czy my jak te dzieci
Z zielnikiem, pod rękę, w życiową udrękę
Zanurzyć się damy? Szczerze obiecamy?

Łza w rozmowie, coś nieznane.
Dobre cechy zapomniane.
By przytłumić radość wszelką
Mówisz, myślisz: Jam jest wielką.
Często słuchasz głosu innych
Zachowania Twego winnych.
A posłuchaj raz niebogo
Obojętnych Twoim wrogom.
Co też oni od niechcenia
Mają Ci do powiedzenia.
Wtedy wyważ, zmierz, pomacaj.
Do łez wielkich już nie wracaj.

Tęsknota ma znowu duszę opętała
Z mocą jakiej wcześniej dotąd nie poznała.

Cóż wędrówka nam przyniesie
Gdy myślimy o swym kresie,
Gdy miast dłonią ciut wilgotną
Ktoś kochany ma Cię dotknąć-
Śmierć powita postrzeżenie
Twoją całość jak marzenie.

Ty wiesz?
Łzy ciekną mi z oczu
- nie czuję łez.
Wokół świat ciszy.
Ty wiesz?
Niema ta cisza jest.
Głód mi doskwiera,
żal serce rozdziera.
Ty wiesz?
Nie czuję tego też.
Świat się obraca,
me życie skraca.
Ty wiesz?
Wszak już tak długie jest.
Samotność dokucza mi też.
Dlaczego?
Ty wiesz!

Miłość z Morzem to czas, kiedy z falami biegną Twoje myśli. Morze przypomina Ci o Twoich zmartwieniach, a potem je łagodzi i zmienia w nowe, coraz to nowsze i piękniejsze marzenia. Chłodzi rozpyloną wodą gdy przykucnięta tuż przy brzegu patrzysz w jego głębię trzymając twarz w dłoniach. Potem ogrzewa abyś miała siłę za rok znów je ujrzeć. Przy rozstaniu budzi żal w sercu kładąc na swych falach Twe wspomnienia. Będzie tęsknić. Ty jeszcze bardziej. Możesz wszystko zapomnieć gdy jesteś w jego objęciach patrząc ponad nim w niezmierzoną dal, nawet wtedy, gdy Cię tam już nie ma...